| świętej pamięci Pan Kot. |
Poranna kawa z Nosowską i Bartosiewicz.
Fajnie jest leżeć w łóżku od 23 do 7 rano.. Nie ma co. Mózg zadziałał na pełnych obrotach,półkule obijały się o ściany a serducho było słychać w każdym kącie mojego azylu. A ja.. ? Czekałam aż nadejdzie sen.
I nie nadszedł..
A jednak żyję.
Również dziękuje Komuś za zszarganie nerwów i podłą manipulację na domiar złego... ;) 2 nad ranem to wspaniały czas na robienie miłej osóbce(czyt. ja) na złość. Dummkopf ! :*
Ale poranek przyjemny... Hmmmmm... :)
To liczę na jakiś spacerek (A i tak wiem,że Ktoś/Coś będzie miało lenia..).
Słonko wyszło :) i mamy na Wsi nadmiar wody,bo śnieżek kończy swój żywot ;)