Nie no,przesada. Nie wiedziałam,że jestem aż tak zajebanym w dupę,pieprzonym wrażliwcem.
No pewnie,nie ma to jak obudzić się rano z płaczem,ktoś powie coś do mnie pół tonu głośniej to ryk, a oglądając po raz któryś tam"S@motność w sieci" to płakać.
W sumie dochodzę już do tego,skąd ta moja wrażliwość...
Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu,iż,gdyż,że,ponieważ:
*Święta były oczywiście w radosnej,rodzinnej i ciepłej atmosferze... <TAKI CHUJ!> Kurewsko się cieszę,że już normalny dzień powszedni i nie udajemy wszyscy jak bardzo się kochamy i jesteśmy Happy Family. Ta sztuczność sprawia,że moje dzieciątko nigdy nie dowie się jak to jest mieć święta w domu,gdyż nie będę chyba nigdy odstawiać takich szopek..
*Wiem,kto jest kim i kogo mogę na prawdę kochać jak bliską mi osobę ;* Z wielu ludzi została tylko garstka..Może i mało,mam to w dupie,ale wiem,że choćby sufit mi upadał na głowę to mogę na nich liczyć ;) Jakoś tam,ale jednak !
* Nie ma śniegu !
* Jest wolne i odpoczywam od wszystkich degeneratów..Poniekąd,bo kilku mam na miejscu..
*Moje drugie "serduszko" ciągle jest ;*
*Praktycznie niczym się nie martwię,tylko wkurwiam. A to różnica.
*Kolejny dzień z życia i zaraz znowu będę o rok starsza..
* Moja poradnia psycho. jest nieczynna do 2 stycznia,czyt. "odpoczywam od WSZYSTKICH degeneratów." Ale to tyczy tej najtragiczniejszej grupy..
*Podobno:"jest lepiej niż było wcześniej" :*
*Jestem goła i wesoła,załamanie finansowe.. Ale co tam ! Żyjmy chwilą,przecież pieniądze nie są ważne.. Ale co jak co,nie obrażę się jak ktoś wyśle mi ze stówkę lub dwie ;)
*Rodzina jest cała i zdrowa,o kilka osób nawet za dużo,ale co zrobić. Zabić nie zabijesz,bo jednak szkoda jest wylądować na 25 lat..
*aa i ważne,bardzo ważne.. I tak serio. Kocham kogoś. A no kocham i wcale jakoś nie czuję się z tym dziwnie i nie mam wyrzutów sumienia ;)
I tylko z tego powodu jestem najbardziej szczęśliwa,bo nigdy w życiu nie czułam,żeby ktoś taką wstrętną i okropną babę jak ja kochał :) A tu czuję lub ktoś dobrze nawija mi makaronik na uszy..
Aleeeeeee.....Dla jednej osoby,która zdarza się raz na 100 tysięcy można wytrzymać bardzo dużo i żyć tylko dlatego,aby każdego ranka budzić się tak samo szczęśliwą,nieważne czy to mija pół roku czy 10 a nawet 40 lat ;)
Tryb: Romantyczna- Aktiv :)
"Żeby był, żeby chciał być, żeby nie zniknął."